No i strzeliło mi w plecach…

Nie wiem czy to kwestia jesiennego przesilenia… choć zaraz zaraz. Jesień mamy przecież co dopiero zaczęta… Nie wiem sama.

Strzeliło mi w plecach tak, że nie mogę ogarnąć. Ruszać się nie mogłam. Teraz jest już o wiele lepiej bo mąż zawiózł mnie na zabiegi do centrum terapii manualnej gdzie po wbiciu kilku igieł w moje plecy ból ustąpił. Ustąpił ale nie zniknął całkowicie. Nadale czuje ból w plecach ale to ponoć normalne i jutro najpóźniej pojutrze powinno minąć.

Ostatnio jak mi strzeliło w plecach to nie mogłam oddychać. Zwyczajnie każde nabranie powietrza powodowało ból i samoistne przerwanie wdechu.

Masakra!

Ból pleców
Ból pleców

Płytkie oddechy i tyle. Na szczęście umiem już o wiele lepiej dbać o swoje plecy niż kiedyś więc do takich sytuacji już nie dochodzi ale jak sobie to przypomnę to… nigdy więcej! Od tamtej pory jestem na bieżąco też z masażerami, masażystami, rodzajami masażów i stron internetowych gdzie takie informacje można znaleźć. Bardzo lubię na przykład Flipboarda gdzie znalazłam kilka ciekawych stron w temacie masaży. Wolę trzymać rękę na pulsie… niż później obudzić się z tą samą ręką w nocniku 😛

W swoje plecy zaangażowałam całą rodzinę 😛 Każdy mi przypomina o tym aby trzymała plecy we właściwej pozycji, zwłaszcza wtedy kiedy pracuję przy komputerze. Nie ma innej opcji dla mnie. Zbyt dużo już spędziłam czasu w niewłaściwej pozycji.

Stąd te wszystkie moje dolegliwości. No ale do przodu, right? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *